Ten wpis to mój kolejny powrót do lata i wakacji. Był ostatni weekend sierpnia, więc postanowiliśmy udać się do Oświęcimia, rowery biorąc na dach samochodu. Stamtąd według naszego planu mieliśmy sunąć wzdłuż Wisły asfaltową autostradą rowerową. Plan, który głównie zakładał po jazdę WTR-ce, został zrealizowany w 100 procentach. Dlatego też Wiślana Trasa Rowerowa to trasa, którą zdecydowanie mogę polecić.
Wiślana Trasa Rowerowa – fakty i liczby
Oświęcim nie jest początkiem Wiślanej Trasy Rowerowej, ponieważ obecnie oddany do użytku oraz w pełni oznakowany jest odcinek z Wisły aż do Szczucina (woj. małopolskie). To ponad 200 kilometrów szlaku rowerowego, w dużej mierze szlaku, który całkowicie wyłączony jest z ruchu samochodowego. To najdłuższy odcinek WTR, ponieważ następne oddane do użytku odcinki znajdują się w województwie mazowieckim, za Warszawą, a kolejne są dopiero w planach. Całość projektu zakłada wytyczenie, jak również w wielu miejscach zbudowanie od podstaw trasy ciągnącej się wzdłuż całej rzeki Wisły. Łączna długość trasy ma wynieść 1200 kilometrów. W sam raz dla ultramaratończyków.

WTR Oświęcim – Skawina – wał przeciwpowodziowy z widokiem na Beskidy
W wielu momentach tego odcinka, po prostu pedałujesz. Wokół łany łąk, trawa, pojedyncze domy, a także sielski krajobraz, co dla osób żądnych przygód, może to być za mało. Dla entuzjastów jazdy na rowerze samej w sobie z pewnością to nie lada gratka. Oczywiście z wielu perspektyw oglądamy tam również meandrującą rzekę Wisłę, Beskidy, a nawet szczyty kolejek rollercoaster w parku rozrywki w Zatorze.
Szlak pomiędzy Oświęcimiem, a Skawiną (do której jednak nie dojechaliśmy) to w dużej mierze specjalnie wybudowana ścieżka na wale przeciwpowodziowym wzdłuż Wisły.
Po drodze mijamy podkrakowską kopalnię kruszywa, kilka mniejszych miejscowości takich jak Mętków, Jankowice, Podłęże, czy Łączany. W tej ostatniej Wiślana Trasa Rowerowa zmienia położenie na prawobrzeżną – nad Wisłą przejeżdżamy mostem, który znajduje się na zaporze wodnej przy Elektrowni Wodnej Łączany. W tamtym miejscu można zejść nad brzeg Wisły i zobaczyć wszystko z bliska, oczywiście zachowując ostrożność.
Wzdłuż Wiślanej Trasy Rowerowej stacjonuje również wiele, wiejskich sklepików spożywczych, miejsc obsługi roweru, ale brakuje większej ilości punktów gastronomicznych – na trasach takich jak WTR można spędzać całe dnie, więc same banany i woda mogą nie wystarczyć.

Z Wisły do Krakowa w 5 godzin
Obecnie Wiślana Trasa Rowerowa pozwala na jazdę profesjonalnie oznakowanym szlakiem, dodatkowo w większości po odcinkach wyłączonych z ruchu samochodowego na odcinku z Wisły do Krakowa (a nawet za Kraków). Odcinek liczący około 150 kilometrów, w większości utwardzony, można pokonywać w bardzo szybkim tempie. Według mnie najlepszy rower na WTR to gravel. Szosa również się sprawdzi, ale ze względu na kilka odcinków szutrowych, gravel wydaje się być idealny. Oczywiście rowery turystyczne, miejskie, crossowe lub fitnessowe też nadają się na nadwiślańskie szlaki, ale są po prostu „wolniejsze”.
Odcinek z Oświęcimia w stronę Skawiny przejechałem starym góralem, na kołach 26 cali. Z dużym spokojem trzymając koło kompana podróży, mogłem jechać 25-27 km/h.
Serdecznie polecam Wiślaną Trasę Rowerową,
Tekst: Piotr Suszek
ZDJĘCIA:

Kopalnia Kruszywa między Oświęcimiem, a Krakowem 
Widok na Wisłę z zapory nad elektrownią wodną 
Wisła z poziomu zero 
Oznakowanie WTR w jednej z małopolskich wiosek 
Autostrada do zachodzącego Słońca
PODOBNE: