Ostatnimi czasy zainteresowałem się rowerami składanymi, dochodząc do wniosku, że w wielu codziennych sytuacjach życia w mieście tego typu rower może być bardzo przydatny. Mam tu na myśli częste kilkukilometrowe dojazdy, gdzie autobusy i tramwaje, a tym bardziej samochody może zastąpić prosty i niezawodny „składak”. Zaryzykuję stwierdzenie, że niemal każdy z mieszkańców średnich i dużych miast zna sytuację, gdy nie ma się szczególnej ochoty, by wsiadać w komunikację miejską. Letnie, gorące dni w godzinach szczytu komunikacyjnego są takich dni przykładem. Jeśli w tej sytuacji nie chcemy stać w korkach i za to płacić, nie wybieramy i samochodu. Wtedy najlepszą alternatywą staje się rower.

Oczywiście popularny „składak” jest tylko jedną z takich alternatyw jeśli chodzi o rower do miasta. Wiele osób wybierze typowy rower miejski, singlespeeda, kolarkę bądź szosę. Wybór jest szeroki, właściwie nie ma on ograniczeń. Dziś skupię się jednak na jednej niszy – rowerach składanych. Zapraszam do zapoznania się z moimi propozycjami.

Twoje pierwsze skojarzenie ze słowem „składak”

Myśląc o rowerze składanym, czyli tak zwanym „składaku” najczęściej wyobrażamy sobie stary kilkudziesięcioletni rower, na ciężkiej, stalowej ramie, skręcony śrubami na jej środku, któremu daleko jest do sprawnego i w miarę możliwości reprezentatywnego. Ofert sprzedaży rowerów tego typu jest ciągle dużo, a dominują w nich modele takie jak np. Romet Wigry, Jubilat itp.

Zostawmy jednak rowery z ubiegłego stulecia i przejdźmy do teraźniejszego rynku rowerów składanych. Poniżej przedstawiam 10 propozycji nowych, seryjnie produkowanych składaków. Nie jest to klasyfikacja od najgorszego do najlepszego. Taki wybór pozostawiam każdemu Czytelnikowi.

1. Romet Wigry I

Kilka linijek wyżej wspominałem o tym modelu w kontekście stereotypowych rowerów typu „składak”. Poniższy model do stereotypowych z pewnością nie należy. Jest to podstawowa wersja Rometa Wigry, który w Polsce przeżywa swój renesans. Przynajmniej, jeśli chodzi o produkcję.

Wigry I stoi na 20 calowych kołach połączonych ze stalową ramą. Poza tym, charakteryzuje go klasyczne wyposażenie, napęd 1×6 z tylną, zewnętrzna przerzutką Shimano Tourney RD-TZ50, wolnobiegiem 14-28T i korbą 38T („T” – teeth – zęby). Hamulce to klasyczne V-Brake, które nie zaskoczą siła hamowania, ale mogą w zupełności wystarczyć do spokojnej, miejskiej jazdy. Romet zapewnia, że wysokość kierownicy i siodła posiada na tyle dużą regulację, że wiele osób łatwo się do niego dopasuje. Z przydatnych gadżetów warto wymienić oświetlenie LED z przodu i z tyłu, połączone z prądnicą w przedniej piaście. Nie wątpliwym minusem tego modelu jest waga, która wynosi aż 15,6 kg.

Cena: 1199 zł

2. Romet Wigry II

Propozycja podobna do powyższej, ale i widocznie się różniąca. Skupię się więc na głównych różnicach pomiędzy Wigrami I i II.

Napęd to jedynie 3 biegi i dwie zębatki, a więc z tyłu pracuje przerzutka Shimano Nexus 3 speed. Zębatki to wolnobieg 19T i korba 38T. Z tyłu również znajdziemy kolejną różnicę, a mianowicie brak hamulców V-Brake. Za hamowanie tylnego koła odpowiada piasta „torpedo”, a więc hamulec wewnętrzny uruchamiany poprzez cofnięcie pedałów. Rozwiązanie lepsze pod względem niezawodności, ale trudniejsze przy ewentualnym serwisie. Na braku przerzutki zewnętrznej i kilkurzędowego wolnobiegu producent zaoszczędził 300 gramów. Waga całego roweru wynosi zatem 15,3 kg. Tyle z różnic. Więcej nie zmienia się już nic, a więc sposoby regulacji, składania, materiał ramy (stal), oświetlenie (LED z prądnicą w piaście), rozmiar ramy (13″) i koła (20 cali). Model wstawiam do zestawienia z względu na napęd, który wielu osobom może przypaść do gustu.

Cena: 1549 zł

3. Romet Wigry IV

Kolejny i ostatni już raz skupię się na różnicach, czyli tym co więcej oferuje Wigry IV w porównaniu do powyższego modelu.

Tym razem napęd to 1×7, a więc z największą liczbą przełożeń ze wszystkich „Wigrów”. Tę liczbę przełożeń opisywany składak uzyskuje dzięki tylnej, wewnętrznej przerzutce Shimano Nexus 7. Ciekawym gadżetem jest tylne światło LED z funkcją hamowania – tak podaje producent. Pomimo tego, że materiał ramy to aluminium, rower ciągle waży swoje 15,3 kilograma. Reszta specyfikacji nie zmienia się w stosunku do modelu Wigry II.

Cena: 1899 zł

4. Indiana C-Fold

Bardzo popularny „składak” to Indiana C-Fold. Posiada on zdecydowanie uboższe wyposażenie niż wszystkie powyższe „Wigry”, ale również mniej kosztuje. Napęd to 1×6 z tylną przerzutką Shimano Tourney TY21 i wolnobiegiem Shimano MF-TZ20. Z przodu kręci się aż 46 zębowa korba. Oba hamulce to proste V-Brake marki Logan. Stalowa rama 12″ łatwo się składa i wraz z regulowaną kierownicą i sztycą siodełka równie łatwo dopasowuje do wymiarów osoby korzystającej. Do plusów należy również zaliczyć relatywnie niską wagę roweru – 14,2 kg (Wigry 15,3 – 15,6 kg) oraz 2 letnią gwarancję na cały rower oraz aż 5 letnią na ramę. Rozmiar kół to 20 cali. Na koniec minusy – C-Fold nie posiada oświetlenia z własnym zasilaniem, bagażnika, ani nawet błotników. Stąd też niższa waga.

Cena: 799 zł

5. B’Twin Tilt 100

Prostota to największy atut tego roweru. Napęd 1×1 (33x16T) to bardzo proste rozwiązanie, łatwe pod względem utrzymywania czystości lub wymiany części. Jak widać na zdjęciu, z przodu i z tyłu zamontowano klasyczne V-Brake. Producent nie montuje fabrycznie błotników, ani bagażnika, ale według jego zapewnień przygotowane są odpowiednie miejsca na ich montaż. Mechanizm składania ramy jest bardzo prosty. Jak czytamy na stronie Decathlona potrzeba do tego nie więcej jak 30 sekund. Fabryczne wyposażenie to również oświetlenie, ale jedynie na baterie.

Decathlon podaje również „gabaryty” osoby, która wygodnie i bezpiecznie zasiądzie na Tilcie 100. Preferowany wzrost to od 145 do 185 cm i waga do 100 kg. Natomiast waga roweru z poniższego zdjęcia to 13,3 kg.

Cena: 699 zł

6. B’Twin Tilt 120

Kolejny rower składany od Decathlona to Tilt 120. Największe różnice pomiędzy nim, a modelem 100 znajdziemy w napędzie. Z tyłu zamontowano sześciorzędowy wolnobieg Shimano 14/28T wraz z najprostszą, tanią przerzutką SunRace. Z przodu w napędzie wyróżnia się duża korba z 52 zębową tarczą. Producent zadbał również o jakże ważne w rowerze miejskim błotniki. Poza tym nie zmienia się wiele w stosunku do tańszego odpowiednika, ponieważ posiada on 20 calowe koła, stalową ramę, oświetlenie na baterie, hamulce V-Brake oraz znany w nowych składakach system składania. Waga roweru to 14,5 kg.

Cena: 899 zł

7. B’Twin Tilt 900

Najdroższy w układance rowerów składanych od Decathlona (bez wspomagania elektrycznego) to model 900. W mojej ocenie jest to naprawdę atrakcyjny wizualnie „składak”. Na tę atrakcyjność wpływa lakier, który nie jest jednolity, a specjalnie przebarwiony, co według mnie jest świetne, czarne błotniki, koła, elementy napędu i kierownicy, a także pasujące do siebie kolorystycznie siodło i chwyty. Całość świetnie się komponuje. Od strony mechanicznej znajdziemy kolejne plusy. Napęd to aż 9 biegów, tylna przerzutka Shimano Sora i 52 zębowa korba z obustronną ochroną przeciw spadaniu łańcucha. Na 20 calowych kołach założone są miejskie opony, które – jak twierdzi sprzedający – posiadają ochronę antyprzebiciową. Sztyca również posiada zabezpieczenie, w tym przypadku antykradzieżowe. Minusem są jak dla mnie jedynie hamulce V-Brake. W tej cenie przydała by się choćby jedna tarcza lub piasta torpedo. Brak również własnego zasilania oświetlenia.

Dzięki dużej ilości aluminium Tilt 900 waży jedynie 12,2 kg, co jest dobrym wynikiem.

Cena: 1799 zł

8. Esperia Kelly 6B

Jest to jedna z lepszych propozycji w tym rankingu. Co za tym przemawia? Napęd 1×6 z tylną przerzutką Shimano TY21 obsługiwaną manetką Shimano Revoshift, wolnobiegiem 14-28T i korbą z 42 zębowym blatem, komplet błotników, bagażnik i oświetlenie bateryjne LED. Rama została wykonana z aluminium, ale w przypadku Esperii Kelly nie wpłynęło to szczególnie na jej wagę. Wynosi ona całe 15 kg. Co mogło wpłynąć na relatywnie duży ciężar tego roweru? Dużo części jak np. wolnobieg, korba, siodełko lub kierownica to tanie substytuty na których producent z pewnością oszczędził kilka złotych, a niewątpliwie tanie części potrafią ważyć zauważalnie więcej.

Jednak dzięki tym oszczędnościom otrzymujemy w pełni wyposażony rower do miasta w niskiej cenie. Jak napisane jest na stronie z ofertą sprzedaży, „składak” Kelly dedykowany jest Paniom, ale niżsi Panowie z pewnością nim nie pogardzą.

Cena: 849 zł

9. Kross Flex 2.0

Dobry, polski składak. Znajdziemy w nim dużo aluminium, ponieważ zarówno rama, wspornik kierownicy i siodełka są aluminiowe. W tym przypadku zmniejsza to wagę roweru. Z tyłu przerzutka Shimano RD-FT35 ciągnie łańcuch po sześciorzędowym wolnobiegu. Flex 2.0 posiada kolorystycznie dopasowane do ramy błotniki oraz bagażnik z standardzie. Hamulce w układzie V to klasyka gatunku w tego typu rowerach, więc i ten model się nie wyłamuje.

Trzy wersje kolorystyczne (biały, niebieski, czarny), waga 13,7 kg oraz sprawdzona, polska jakość dają porządne połączenie.

Cena: 1299 zł

kross flex 2.0

10. Romet Jubilat 1

W zestawieniu „TOP rowerów składanych” chciałem zawrzeć choć jeden rower, który byłby większy od pozostałych. Według mnie „składak” powinien być jak najmniejszy, ponieważ taka jest jego idea. Wkładamy go do zwykłego bagażnika samochodowego lub odpowiedniej torby i przemieszczamy się z nim, gdzie tylko chcemy. Jubilat 1 już takim rowerem nie jest. Co prawda jest rowerem składanym, ale waży więcej, bo aż 16,9 kg, a gabaryty jego ramy przekraczają rozmiary ram typowych składaków. Wysoka waga wynika również z tego, że główne komponenty takie jak rama, kierownica, widelec, błotniki itp. są stalowe. Plusy Jubilata 1 to oświetlenie LED z własnym zasilaniem z piasty Shimano Dynamo DHC3000-3N, komplet błotników i bagażnik, które ładnie wpasowują się w formę roweru, tylna przerzutka Shimano Tourney na sześciorzędowym wolnobiegu oraz łatwy system składania.

Cena: 1249 zł

„Składakowe” TOP 10. Podsumowanie.

Powyższy ranking jest całkowicie subiektywny. Producenci rowerów nieustannie produkują coraz to nowsze modele „składaków”, a więc zapotrzebowanie na nie, ciągle utrzymuje się na pewnym poziomie. Popularne marki takie jak Kross, Romet, B’Twin to tylko jedne z wielu, które mają w swojej ofercie rowery składane. Jest więc w czym wybierać. Dla mnie, jako tworzącego ten ranking, ważne było aby każdy z wymienionych modeli był ogólnodostępny, a marka znana. Innym kryterium, które zastosowałem było wykluczenie rowerów ze wspomaganiem elektrycznym. Wiem, że trend ten rośnie w siłę i coraz więcej osób inwestuje w elektryczny do codziennej jazdy, ale nie da się zestawić roweru elektrycznego i zwykłego ze względu na ich rozbieżność cenową i sposób działania. Dla mnie to inna półka, którą należy rozpatrywać oddzielnie.

Czy warto kupić rower składany do codziennych dojazdów? Czy wydałbyś/wydałabyś 2000 zł na tego typu rower? Który z nich jest najlepszy? Pytanie się mnożą, a jednej odpowiedzi nie ma. Każdy może się teraz zastanowić sam: czy zamienić wygodny samochód na….składaka??


Składaka już mamy… A jaki gravel z małym budżetem?

Ciekawa propozycja na weekend


Społeczność na FB


Menu

Jeden komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.